Tytuł: Śmiech ma po matce. Tajemnice genów.
Tytuł oryginalny: She Has Her Mother's Laugh: The Powers, Perversions, and Potential of Heredity
Autor: Carl Zimmer
Tłumaczenie: Mateusz Fafiński
Seria: ZROZUM
Wydawnictwo: Poznańskie
ŚMIECH MA PO MATCE skończyłam czytać jeszcze we wrześniu i z pewnością była to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w 2020 roku. Seria @_zrozum ponownie mnie nie zawiodła i pozwoliła zgłębić temat który uwielbiałam na lekcjach biologii w szkole, czyli temat genetyki!
“Podobny do taty/mamy" bądź "a oczy to on chyba ma jednak po dziadku" słyszymy oglądając nowonarodzone dziecko. Za wszystkimi podobieństwami wizualnymi, jakie łączą nas z naszą rodziną, stoją oczywiście GENY! To dzięki nim jesteśmy mniej lub bardziej podobni do kogoś z rodziny. Jednak GENY, to nie tylko odziedziczone cechy wyglądu, ale też historia naszej rodziny. Dzięki odziedziczonym genom i współczesnej nauce możemy dowiedzieć się, czy aby na pewno jesteśmy rdzennym mieszkańcem danego kraju, czy przypadkiem nasz prapraprapraprzodek nie był Eskimosem, który przywędrował do Europy.
Tego i wiele innych ciekawych rzeczy, dowiecie się z książki „Śmiech ma po matce", która wchodzi w skład serii zrozum od wydawnictwa poznańskiego. Muszę przyznać, że mnie ta książka wręcz oczarowała. Nie tylko dlatego, że jest o tematyce popularnonaukowej, ale z tego względu, że jest ona fascynującą wycieczką po świcie genetyki. Od książki może odstraszać jej grubość, bo jest naprawdę spora, ale jak na tematykę i szczegółowe, jasne objaśnienia to jest okej. Napisana jest prostym językiem, zawiera w sobie, naukowe stwierdzenia jednak wszystko zostaje przez autora książki przystępnie wyjaśnione. Oprócz ciekawych informacji z książki wyniosłam, też chęć poznania bardziej historii swojej rodziny, bo kto tam wie, jaką historię oni kryją.
Nie ma innej opcji, niż ta, by polecić wam tę książkę!
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz