wtorek, 12 grudnia 2017

"Należysz?" — recenzja książki „Zaginiony Rozkaz "




Tytuł: „Zaginiony Rozkaz”
Autor: Steve Berry
Cykl: Cotton Malnoe (tom12)
Tłumaczenie: Adam Olesiejuk
Wydawnictwo: Sonia Draga



Książka Steve'a Berry'ego „Zaginiony Rozkaz” skusiła mnie swoją przepiękną oprawą i interesującym opisem wydawcy. Jest również pierwszą książką autorstwa Berry'ego, jaką okazję mam przeczytać.

Powieść zaczyna się wydarzeniem mającym miejsce dwudziestego czwartego stycznia roku tysiąc osiemset sześćdziesiątego czwartego w Instytucie Smithsona, w Waszyngtonie. W trakcie pożaru, do jakiego doszło, Angus Adams wynosi z instytutu tajemniczy klucz i dziennik. Następnie autor przenosi akcję do czasów obecnych, do zachodniego Arkansas, gdzie prawnuczek Angusa, Cotton Malone na prośbę kanclerza Instytutu ma odczytać znaczenie tajemniczych szyfrów stworzonych przez nieistniejący od wieków Zakon Rycerzy Złotego Kręgu i odnaleźć skarb. W tym samym czasie we Wschodnim Tennessee odbywa się pogrzeb Alexa Sherwooda, senatora, który zmarł w tajemniczych okolicznościach. Zagadkową śmierć przyjaciela postanawia rozwikłać jego przyjaciel Danny Daniels. Trop prowadzi Dannego do tajemniczego dziennika, nad którym ostatnio przesiadywał zmarły.
Czy śmierć senatora i misja, na którą wyruszył Cotton są ze sobą powiązane? Czy Zakon Rycerzy Złotego Kręgu istnieje nadal?
Tego na pewno dowiecie się czytając książkę.

„— Dziadek jest rycerzem — powiedziała Lea.— Pokaż im.
Morse podwinął rękaw na prawej ręce, odsłaniając wyblakły tatuaż.
—Krzyż i okrąg — mruknął pod nosem Cotton.
—Zna Pan ten znak? — zapytał mężczyzna.
Malone próbował sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz widział ten symbol. Co najmniej dwadzieścia lat temu. Jego umysł znów pracował na przyspieszonych obrotach, tak samo,  jak w Muzeum Historii Amerykańskiej w Waszyngtonie, gdy przeglądał dokumenty z 1909 roku. Wiszący na ścianie zegar z mosiężnymi wskazówkami dał znać, że minęła połowa godziny.
— Ty wiesz, o czym on mówi, prawda? — odezwała się Cassiopeia.
Cotton skinął głową.
—Wiem wszystko o Rycerzach Złotego Kręgu. „

Akcja powieści rozwija się w miarowym tempie, powoli wciągając czytelnika w bieg wydarzeń. Wzbogacana interesującymi, budującymi coraz  większe napięcie opisami intryguje na każdym kroku.
Fabularnie przedstawiony jest jeden wątek, który autor wzbogaca o wydarzenia, które mają miejsce w kilku miejscach naraz. Jednak mimo wielu wydarzeń, wszystko jest przedstawione w czytelny sposób i nie ma mowy, by się pogubić.
Fabuła zawiera również liczne retrospekcje związane z dziejami Zakonu Rycerzy Złotego Kręgu oraz wspomnienia bohaterów, co bardzo wzbogaca treść książki.
Każda z kluczowych postaci dla historii  jest przedstawiona bardzo wyraziście, posiada ona swoje własne indywidualne cechy charakteru, dzięki czemu autor zapewnia różnorodność. 
Warto dodać, że książka została oparta przez autora na prawdziwych wydarzeniach, miejscach, a niektóre postacie były również wzorem tych prawdziwych.




„Mała rebelia od czasu do czasu to nic złego; jest równie pożyteczna w świecie polityki, jak burza w świecie fizycznym.”

„Zaginiony Rozkaz” zrobił na mnie ogromne wrażenie i wciągnął do granic możliwości, że z trudem odkładałam książkę na półkę, a jeśli już to zrobiłam, to starałam się jak najszybciej do niej wrócić. Muszę też przyznać, że książkę czytało mi się najlepiej w nocy, bo do tej pory dnia pasował mi jej klimat. Zasiadając przed kominkiem, przykryta kocem w mgnieniu oka przynosiłam się w świat stworzony przez Berry'ego. Mam nadzieje, że książka doczeka się kiedyś swojej ekranizacji, bo bardzo chętnie obejrzałabym serial, bądź film na jej podstawie.
Małym minusem książki okazała się okładka, ponieważ po trzymaniu jej w rękach, w trakcie czytania zaczął ścierać się tytuł. A na dłoniach pozostał po nim złoty ślad. A na okładce pozostały ledwo widoczne litery.
Powieść moim zdaniem jest prawdziwym arcydziełem, doskonale łączy w sobie fikcję literacką i prawdziwe zdarzenia oraz postacie.

Czy warto sięgnąć po tę książkę?
Myślę, że tak. Na pewno przypadnie ona do gustu osobom, które lubią wątki kryminalne i legendy o tajemniczych zgromadzeniach i ich ukrytych skarbach.


Za książkę dziękuję wydawnictwu Sonia Draga oraz portalowi CzytamPierwszy





Przypisy
*cytaty z książki zostały wybrane przeze mnie, są twórczością autora autora (*¹), jak i zacytowaną przez bohatera wypowiedzą Thomasa Jeffersona (*²), która została zawarta w książce.

*¹ rozdział 8,ostatnia strona

*² rozdział 20,strona 155

**zdjęcie książki zostało wykonane przed starciem tytułu

***drugie zdj. pochodzi z rozdziału 48,strona 310

****autor zdjęć — Molik książkowy.

6 komentarzy:

  1. Książka wydaje się ciekawa jednak do końca nie wiem czy by mi się spodobala. 😊 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na małą zachętę, wrzucam jeszcze jedno zdjęcie, z pierwszej lepszej strony:)

      Usuń
  2. Chętnie sięgnę po tę książkę. Nie wiem kiedy ja to wszystko przeczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze spotkanie z twórczością tego autora było dla mnie udane, więc pewnie jeszcze wrócę do jego książek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tej mam ochotę na więcej i już rozglądam się za pierwszym tomem:)

      Usuń

Magiczna moc rytuału

  Tytuł: Rytuały Autor: Dinitris Xyglatas Tłumaczenie: Nika Sztorc Seria: Zrozum Wydawnictwo: Poznańskie Rytuał — określone specyficzne zach...