poniedziałek, 2 października 2023

Magiczna moc rytuału

 


Tytuł: Rytuały

Autor: Dinitris Xyglatas

Tłumaczenie: Nika Sztorc

Seria: Zrozum

Wydawnictwo: Poznańskie



Rytuał — określone specyficzne zachowanie, bądź czynność. Głównie służący do przekazania tradycji kulturowych bądź rodzinnych. Tak mniej więcej definiuje się czynności wykonywane przed czy też w trakcie różnego rodzaju obrządków. Jednak nie tylko. Rytuały nie tylko odnoszą się do sfery duchowej i życia religijnego, ale także praktykowane są przez ludzi w życiu codziennym i w pracy. Np. jeden z polskich autorów książek Adrian Bednarek, zdradził, że jego rytuałem zanim zasiądzie do pisania książki jest wypalenie papierosa i wypicie espresso.


"Rytuały przychodzą nam naturalnie. Pojawiają się w dzieciństwie i pozostają z nami do końca życia, by ratować sytuację, gdy najbardziej tego potrzebujemy. Pomagają ukoić lęk i dają poczucie uporządkowania w naszym chaotycznym świecie."



Dlaczego w ogóle zdecydowałam się napisać o tym? Otóż niedawno w moje ręce wpadła książka wydawnictwa Poznańskiego z popularnonaukowej serii Zrozum pod tytułem „Rytuały” autorstwa Dinitris Xyglatas. Autorka książki swoich czytelników zabiera w fascynującą podróż po zagadkowym świecie zachowań w kulturze i życiu, które sprawiają, że nasze codzienne życie ma sens. Xyglatas w swojej książce pokazuje i udowadnia, jak pozornie bezsensowne (niekiedy) czynności,czy nawet te niepozorne mogą mieć olbrzymi wpływ na naszą psychikę. Na podstawie różnych kultur, krajów pokazuje, jak rytuały potrafią kształtować dane społeczeństwo i jego cechy charakterystyczne.


"Kiedy badacze spytali [dzieci - przyp.], dlaczego obchodzimy urodziny, w odpowiedzi usłyszeli, że robimy to, żeby dorastać."


Ta książka według mnie to bardzo intrygująca pozycja. Porusza dość nietuzinkowy i bardzo ciekawy temat, napisana w klarowny sposób, pozwala dowiedzieć się zaskakujących faktów o ludzkiej naturze i podstawach budowania własnej tożsamości. Polecam? Jeśli kogoś ciekawi czym różni się walc wiedeński od tańca godowego flamingów albo jaki wpływ ma na człowieka świętowanie swojego dnia urodzin, to gorąco ją polecam!




*cytaty pochodzą z książki "Rytuały" autorstwa Dinitris Xyglatas



Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Poznańskim 

niedziela, 24 września 2023

Ukłony dla autora! - recenzja książki Nieodwracalnie


 


Tytuł: Nieodwracalnie

Autor: Bartosz Szczygielski 

Wydawnictwo: Czwarta Strona Kryminału




Adama Zwidomskiego poznajemy w momencie, kiedy udało mu się ułożyć sobie życie poza granicami Polski. Jednak kiedy otrzymuje list z informacją o samobójstwie swojego kolegi Grzegorza, niezwłocznie postanawia wrócić do rodzinnej miejscowości, aby rozeznać się w sprawie samobójstwa i spadku, jaki nieoczekiwanie po nim otrzymał. Powrót na stare śmieci okazuje się zamieniać z każdym dniem życie bohatera w koszmar.



Z thrillerem "Nieodwracalnie” autorstwa wiązałam od samego początku bardzo wielkie nadzieje, ponieważ od dłuższego czasu nie mogłam trafić na thriller, który od początku do końca trzymałby mnie w napięciu. I się nie zawiodłam! Chociaż początkowo miałam pewne obawy, że autor mnie zanudzi, przez odrobinę wolny początek akcji, aczkolwiek udało mi się wytrwać do momentu, gdzie książka pochłonęła mnie całkowicie. 


Wielkie brawa przede wszystkim należą się za doskonale uknutą intrygę przeciwko bohaterowi. Z thrillerami czy kryminałami zazwyczaj mam tak, że bardzo szybko zaczynam się domyślać, kto jest sprawcą i czar fabuły pryska. Szczygielski w swojej książce do tego nie dopuścił i do końca książki mogłam cieszyć się jej fabułą i zakończeniem, które mocno mnie zaskoczyło. Misternie uknuta intryga wzbudzała we mnie ciągłe zaciekawienie ora uczucie niedosytu, dzięki czemu udało mi się całą książkę przeczytać w parę godzin.


Oprócz tego, że książka jest genialnym thrillerem, to autor porusza w niej bardzo ważny i trudny temat, stosowania przemocy psychicznej, której ofiary często popełniają samobójstwo. Przemoc psychiczna i samobójstwa w obecnych czasach to bardzo trudne tematy zarówno do rozmowy, jak i do zrozumienia przez społeczeństwo. Ofiary prześladowań często boją się prosić o pomoc, a ich otoczenie nie zawsze ma pojęcie, co z takimi osobami się dzieje. Dlatego ukłony w stronę autora za podjęcie tego tematu w swojej książce. 


Czy poleciłam bym tę książkę? Oczywiście! Rzadko się bowiem zdarza, że w thrillerach znajdujemy wartościowe historie, które, choć po części, bądź całkowicie są fikcją, to skłaniają do refleksji.





(współpraca recenzencka)

sobota, 29 stycznia 2022

Homo sapiens się śmieje !

 



Tytuł: Od ucha do ucha. Homo sapiens się śmieje

Autor: Łukasz Jach

Seria: Zrozum

Wydawnictwo: Poznańskie



Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego dany dowcip Was śmieszy? Albo, dlaczego kobiety i mężczyźni mają całkiem inne poczucie humoru? Jeśli tak, to w książce „Od ucha do ucha. Homo Sapiens się śmieje” autorstwa Łukasza Jacha znajdziecie odpowiedzi. Autor w swojej książce poprzez prymat takich nauk jak psychologia, antropologia oraz kognitywistka zabiera swoich czytelników w podróż po różnych stylach poczucia humoru i historii ich wykształcenia.

„Od ucha do ucha” to książka, która mnie zaintrygowała i z pewnością jest jedną z najciekawszych z popularnonaukowej serii Zrozum. Rzeczą, która od razu przypadła mi do gustu, był sposób podejścia autora do swojego czytelnika. Autor używa prostego języka, tłumacząc skompilowane naukowe pojęcia, ponadto bardzo podobały mi się dodane odnośniki do tekstu pod treścią. Kolejną fajną rzeczą, która sprawiła, że ta książka rozbudzała moją ciekawość z każdym rozdziałem, było to, że pod koniec każdego rozdziału zostały umieszczone ciekawe i interesujące ćwiczenia do wykonania przez czytającego.

„ [...] kobiety mają tendencję do »podpuszczania« mężczyzn udawanym rozbawianiem, przez co wzbudzają w nich mylne przeświadczenie, że są oni naprawdę zabawni”

Muszę przyznać, że gdy otrzymałam propozycję recenzji tej książki, tematyka mnie odrobinę zaskoczyła, bo nie spodziewałam się, że może być ciekawa. Jednak już po pierwszych przeczytanych kartkach przepadłam na dobre i zarwałam przy niej dwie noce. I było warto! Bardzo podobał mi się szeroko i szczegółowo omówiony dział poświęcony różnicom poczucia humoru u kobiet i mężczyzn. Autor w ciekawy sposób przedstawia wyniki przeprowadzonych badań i omawia je. Serwując przy tym czytelnikom dużą dawkę wiedzy.

Czy warto przeczytać tę książkę? Oczywiście! „Od ucha do ucha. Homo sapiens się śmieje” to książka, którą z pewnością trzeba przeczytać Napisana bardzo lekkim językiem, przez co nawet nie odczuwa się tego, że jest to książka z gatunku popularnonaukowego. Wydawnictwo Poznańskie trafilo w samą dziesiątkę wydając tak intersującą pozycję książkową.


Za egzemplarz dziękuje Wydawnictwu Poznańskiemu 

poniedziałek, 24 stycznia 2022

Kosmiczny astrohaj czyli jak dotknąć kosmicznego pyłu !

 



Tytuł: Asttrohaj. Jak dotknąć kosmicznego pyłu

Autor: Fred Watson

Seria:  Zrozum 

Wydawnictwo : Poznańskie 



Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego niebo jest niebieskie, a słońce żółte? Albo jak powstają gwiazdy? Jeśli odpowiedź na te pytania brzmi twierdząco, to odpowiedź na nie znajdziecie w kolejnej książce z serii Zrozum pod tytułem „Astrohaj. Jak dotknąć kosmicznego pyłu?”. Wydawnictwo Poznańskie po raz kolejny zabiera swoich czytelników w świat nauk i tym samym zabiera na wycieczkę po tajemnicach kosmosu.

„Wszechświat od stuleci zachwyca ludzi. Uświadomienie sobie, że Ziemia jest mikroskopijnym jak na rozmiary kosmosu tworem, pozwala nabrać odpowiedniej perspektywy i uruchomić wyobraźnię. Tym bardziej że to, co widzimy, jest tylko częścią ogromnego wszechświata…”

Po książkę sięgnęłam z wielkim zapałem, gdyż samą serię Zrozum uwielbiam i każda książka z tej serii gwarantuje dużą porcję wiedzy i ciekawych informacji. Jednak tym razem odrobinę się zawiodłam. Astronomia sama w sobie jest ciekawą gałęzią nauk i potrafi wzbudzić zachwyt, więc wiązałam z tą książką ogromną nadzieję. I nie przeczę treść naprawdę ciekawa, jednak to, co zabijało dobre wrażenie o tej książce, to język używany przez autora.
Czytając książkę bardzo szybko odniosłam wrażenie, że autor zwraca się swojego czytelnika, jakby opowiadał bardzo długą bajkę na dobranoc. Co budziło we mnie poczucie monotonii i lekkiej nudy, mimo poruszonych ciekawych zagadnień. Mimo lekkiego męczenia się z treścią udało mi się szczęśliwie przeczytać całą książkę. Z pewnością dużym plusem są ilustracje.

"Dla wielu kosmicznych turystów moment, gdy uświadomią sobie, jak krucha jest ziemska biosfera, może okazać się przełomowy”

Podsumowując. Książki popularnonaukowe mają to siebie, że nie da się mówić o ich fabule czy bohaterach, można jednak ocenić czy posiadają treść godną uwagi i poświęcenia czasu. I biorąc pod uwagę te aspekty, można powiedzieć, że Astohaj jest książką godną przeczytania. Warto pochylić się nad tą książką i poświęcić jej odrobinę czasu, aby dowiedzieć się ciekawych rzeczy. Całości dopełnia dobrze dobrana okładka, która cieszy oko czytelnika i zachęca do otworzenia książki.




Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu 

wtorek, 14 grudnia 2021

Tego, tak łatwo nie da się wybaczyć ..... - recenzja książki Remigiusza Mroza "Wybaczam Ci"

 



Tytuł: Wybaczam Ci

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona Kryminału



„Wybaczam Ci” to słowa, które zazwyczaj powodują, że człowiek zaczyna odczuwać ulgę, jednak do życia Iny Kobryn wprowadziły chaos, kiedy dostrzega je w wiadomości do swojego męża na Facebooku, a ich nadawcą jest nieznajoma dziewczyna. Z początku wyrzuca ową wiadomość z głowy, lecz następnego dnia na Placu Konstytucji w Warszawie dochodzi do samobójstwa, a samobójczynią okazuję owa nieznajoma od dziwnej wiadomości. Po konfrontacji z mężem ten znika, a bohaterka odkrywa, że tak naprawdę nie zna swojego ukochanego.


„Mieliśmy piękne życie – nie idealne, ale dokładnie takie, jakie powinny prowadzić dwie osoby zamierzające spędzić ze sobą resztę życia. Potrafiliśmy urządzać sobie romantyczne wieczory, opowiadać głupie dowcipy, robić jaja ze wszystkiego, razem rozwijać hobby i kochać się, jakby miało nie być jutra. W dodatku od jakiegoś czasu oboje czuliśmy, że pora na powiększenie rodziny. Dostałam cały pakiet”.

Brzmi jak fabuła genialnego kryminału prawda? I taka właściwie może się wydawać książka „Wybaczam Ci” autorstwa Remigiusza Mroza, jednak nie do samego końca. Muszę przyznać, że ta książka wymęczyła mnie trochę podczas czytania. Autor co jakiś czas serwuje nagłe zwroty w losach bohaterki, co po pewnym czasie mnie już trochę zaczynało irytować, a po przeczytaniu całości zastanawiałam się, czemu Mróz tak mącił w fabule, jakby nie mógł się zdecydować na jeden kierunek fabuły i błądził szukając rozwiązania. Znając dobrze twórczość Remigiusza Mroza poczułam się trochę zawiedziona, ponieważ jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak chaotyczną i meczącą fabułą w jego książkach, tak jak w tej książce.
Tę książkę bronią jednak postacie, które wzbudzały moją sympatię, dzięki czemu ciekawiło mnie, jak potoczy się dalej historia przedstawiona w książce. I to przez nie, nie odłożyłam tej książki na półkę.

Podsumowując, jak na sławę i umiejętności pisarskie Remigiusza Mroza, książka „Wybaczam Ci” wydaje się napisana na dość średnim poziomie. Nie powaliła mnie ani zbytnio nie zachwyciła, bo mogła być zdecydowanie lepsza, niż jest.




Za książkę serdecznie dziękuję : Czwartej Stronie Kryminału 


środa, 24 listopada 2021

„Jeśli byś tę księgę ukraść spróbował, zawiśnie na sznurze twoja głowa ….” - recenzja książki o najbardziej niesławnych przedmiotach świata

 


Tytuł: Przeklęte przedmioty. Osobliwe, ale prawdziwe historie o najbardziej niesławnych obiektach świata.

Tytuł oryginalny: Cursed Objects: Strange But True Stories of the World's Most Infamous Items

Autor: J.W. Ocker

Wydawnictwo: Kobiece




„Jeśli byś tę księgę ukraść spróbował, zawiśnie na sznurze twoja głowa ….” ostrzega nas autor na początku książki „Przeklęte Przedmioty: Osobliwe, ale prawdziwe historie o najbardziej niesławnych obiektach świata” przestroga oczywiście dotyczy tylko tych, którzy pokusiliby się bezprawnie nabyć egzemplarz jego książki, prawowitym nabywcom więc klątwa nie dosięgnie.


Kamienie, lalki czy nawet meble te i wiele innych rzeczy, z którymi mamy do czynienia na co dzień mogą okazać się obdarzone złymi mocami, przynosić pecha lub ciążące na nich klątwy mogą być przyczyną śmierci. W swojej książce J.W. Ocker zaprasza swoich czytelników na spotkanie z przedmiotami, które dzięki legendom, nadprzyrodzonym zdarzeniom, bądź przez zwykły zbieg okoliczności zyskały miano nawiedzonych. Autor zapewnia, że w książce swoje miejsce znalazły najciekawsze przeklęte przedmioty.


"Ludzie używają laleczek voodoo z tego samego powodu, dla którego palą kukły będące podobiznami polityków lub niszczą zdjęcia byłych partnerów - ma to działanie terapeutyczne."


Wszystko pięknie, ciekawie, jednak moim zdaniem tej książce „czegoś” brakuje. Dokładnie mam na myśli lepszego opracowania przedstawionych przedmiotów. Ocker barwnie, lecz bez wdawania się zbytnio w szczegóły przedstawia historię po historii, co dla mnie, ciekawskiej świata osoby, jest odrobinę rozczarowujące. Sięgając po tę książkę, miałam ochotę na niezwykłą przygodę po świecie, który wprowadziłby mnie w stan konsternacji i sprawi, że będę miała gęsią skórkę. A autor zaserwował mi jedynie usypiającą dawkę liter.


Dobre wyraźnie o książce podtrzymuje lekko, cudnie zaprojektowana okładka książki, która faktycznie zachęca do sięgnięcia po lekturę oraz tematyczne ilustracje, które odzwierciedlają to, o czym mowa w tekście.


Czy warto w takim razie sięgnąć po tę książkę? Są gusta i guściki, dla tych mało wymagających czytelników, którzy lubią szybko przebrnąć przez daną lekturę, książka może być idealna. Zaś dla żądnych większej wiedzy czytelników, może się ona okazać rozczarowaniem.



Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiecemu :):)

czwartek, 18 listopada 2021

Ta książka może rozkochać w sobie czytelnika - recenzja książki Jeden krok przed śmiercią


Tytuł: Jeden krok przed śmiercią

Tytuł oryginalny: Hide and Seek

Autor: Mary Burton

Tłumacznie: Paweł Wolak

Wydawnictwo: Muza


Napisanie recenzji dla tej książki okazało się dla mnie małym wyzwaniem, ponieważ wzbudziła we mnie ona bardzo dużo sprzecznych uczyć.


„Wreszcie zdjął kominiarkę. Chłodne powietrze przyjemnie owiało jego rozgrzaną twarz. /…/ Odzyskał kontrolę, ale wiedział, ze ten stan nie potrwa długo. Nigdy nie trwał długo. Głód wróci, a on się go nie pozbędzie aż do czasu, kiedy dopadnie nową ofiarę”

W książce mamy dwójkę głównych bohaterów. Twardą agentkę FBI Marcy Crow i szeryfa miasteczka Deep Run Mike'a Nevadę. Obydwoje łączy ze sobą jak się okazuje dość skomplikowana relacja, mimo to jednak profesjonalnie biorą się za wypełanie swoich obowiązków. Crow pojawia się w Deep Run w związku ze znalezieniem szczątków zaginionej przed piętnastoma laty Tobi Turner. Sprawa ta zostaje bardzo szybko powiązana z brutalnymi gwałtami, które miały miejsce w tym czasie co zaginiecie Turner.

Za pomysł na fabułę i poprowadzenie wątku mordercy — stalkera tego thrillera autorce muszę przyznać piątkę. Niezwykle intrygujący i wciągający w akcję książki sprawił, że na kilka godzin przeniosłam się w świat stworzony przez Burton. Jednak mój zachwyt książką trochę zmalał przez rozdziały, których autorka starała się ukazać działania sprawcy z kolejną ofiarą w czasie równoległym do prowadzonego śledztwa. Czy to naprawdę było tej książce potrzebne Mary Burton? Zdecydowanie myślę, że nie, przy tak dobrze wymyślonej fabule, taki wątek poboczny był całkowicie pozbawiony sensu.


Brakowało mi również szerszego rozwinięcia wątku relacji między głównymi bohaterami, ponieważ zapowiadał się on bardzo obiecująco. Jednak autorka poprowadziła go w dość oszczędny i drobiazgowy sposób, bez większych rumieńców. A szkoda!


"Przez piętnaście lat zawsze działał ostrożnie. Przeprowadzał się z miasta do miasta, ze stanu do stanu, wodząc za nos różne organy ścigania, starannie dobierał ofiary, atakował w bezksiężycowe noce, nigdy nie nosił przy sobie telefonu i nie używał własnego samochodu. Nie zostawiał żadnych śladów w internecie, nie zagrzewając nigdzie miejsca na dłużej. I zaspokajał swoje mordercze skłonności."


Ostatecznie jednak thriller „Jeden krok przed śmiercią” skradł moje serce emocjonującym zakończeniem i zachęcił do sięgnięcia po resztę twórczości Burton.




Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza

wtorek, 9 listopada 2021

Porozmawiajmy o zwierzętach w średniowieczu ! Recenzja książki "Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu"

 


Tytuł: Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu.

Autor: Maja Iwaszkiewicz 

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie



Wyobrażaliście sobie kiedyś, aby zwierzęta były sądzone jak ludzie i wytaczano im procesy? Jeśli nie to zajrzyjcie do książki „Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu”. Przytoczone przeze mnie pytanie na początku tej recenzji nie jest przypadkowe, mimo że brzmi jak sami przyznacie absurdalnie. To jednak owe sądy, w których to oskarżonymi były zwierzęta miały miejsce.. Właśnie w średniowieczu. O tym, jak wyglądały rozprawy i kto zajmował się, obroną oskarżonych zwierząt między innymi pisze Maja Iwaszkiewicz w swojej książce.


„Albert Wielki pisze też, że każda cecha wynika z jakiejś przyczyny, że ptaki nie posiadałyby zdolności latania, gdyby nie musiały do czegoś dosięgnąć, ponieważ »natura nigdy nie daje organu, który nie byłby potrzebny do konkretnej funkcji«, przebija się więc przez jego dzieło determinizm, absolutny brak przypadkowości w przyrodzie, która według niego ma ściśle określone cele, i racjonalna koncepcja praw natury. Pisze także, że natura zawsze czyni to, co najlepsze”.


Muszę przyznać, że od początku byłam zaintrygowana tą książką, bo jak wiadomo średniowiecze kojarzy się nam z epoką w której centrum zajmowała religia, która dominowała we wszystkich dziedzinach życia ludzi tamtego okresu. Więc książka o poglądach na temat zwierząt wydaje się nieco abstrakcyjna, ale i pomysłowa. I z pewnością będzie nie lada gratką dla miłośników tamtej epoki. Ponadto napisana jest lekkim językiem, chociaż muszę przyznać, że czytając książkę autorka kieruje swój tekst do czytelnika na poziomie między podstawówką a gimnazjum, co sprawiało, że trochę się z tą książką męczyłam i trochę do niej zniechęciłam. Ponadto zabrakło mi szerszego bądź też dokładniejszego omówienia ilustracji, które wzbogacały tekst. Same ilustracje zasługują na ogromnego plusa dla tej książki. Wzbogacają teść i wzbudzają zainteresowanie czytelnika treścią.


Czy polecam? Z czystym sumieniem tak. Z pewnością może być idealnym prezentem, dla młodszego pokolenia czytelników.



Za książkę serdecznie dziękuje Wydawnictwu Poznańskiemu .


wtorek, 2 listopada 2021

Joanna Chyłka powraca ! Recenzja czternastego tomu "Egzekucja" Remigiusza Mroza



 Tytuł: Egzekucja

Autor: Remigiusz Mróz

Seria: Joanna Chyłka, tom 14

Wydawnictwo: Czwarta Strona Kryminału



Od zaginięcia Kordiana Oryńskiego minęły trzy miesiące, mimo wszystkich dostępnych możliwości Chyłce nie udało się natrafić na żaden ślad prowadzący do zaginionego prawnika. Między czasie stara się zrobić wszystko, aby doprowadzić do uchylenia decyzji o odebraniu jej praw do wykonywania zawodu. Obydwie sprawy nie zapowiadają się skończyć dla prawniczki po jej myśli. Jednak jasny promień nadziei pojawia się w momencie, kiedy do Chyłki zgłasza się policjant oskarżony o zabójstwo. Chyłka decyduje się pomóc policjantowi, międzyczasie wydarza się coś czego nikt nie mógł się spodziewać, jednak to tylko jeszcze bardziej komplikuje życie kobiety i stawia ją w trudnej sytuacji.



“Mamy zdolność robienia dość romantycznych rzeczy w nie bardzo romantycznych okolicznościach przyrody.”



Mówiąc, wprost jestem trochę rozczarowana tą częścią Chyłki... Przede wszystkim liczyłam na ciekawsze pociągnięcie wątku zaginięcia Kordiana Oryńskiego, a tymczasem Remigiusz Mróz postanowił ukrócić ten wątek i zakończyć przed wcześnie, który w Oskarżeniu zapowiadał niezwykle ciekawie i dodawał smaczku w całej relacji Zordona i Chyłki. Zwłaszcza że w tej części możemy zobaczyć nietypową twarz Chyłki, jako bardziej empatycznej bohaterki, która mimo swojego mocnego charakteru, posiada też inne oblicza. No szkoda, że w tej części zostało to trochę zmarnowane. Panie Mróz co się z panem dzieje? : D Brakowało mi w tym tomie bardzo Chylki na sali sądowej, jednak mam nadzieję, że ta Chyłka niebawem powróci.

“– Wie pani, że gdyby jakikolwiek gatunek na ziemi nagle przestał istnieć, doszłoby do załamania całego naturalnego porządku? – spytał. – Oprócz jednego. Ludzi. Gdybyśmy my gwałtownie znikli, natura rozwijałaby się w sposób wprost nieprawdopodobny.”




W takim razie co podobało mi się w tej części?
Z pewnością był to pomysł na fabułę, która jak już wcześniej pisałam mogła być trochę lepsza, ale mimo braków bardzo mi się podobała. Bardzo w tym tomie podobał mi się pomysł na rozbudowanie postaci Zordona, którego charakter nabiera jeszcze większej wyrazistości, a postać Chyłki staję się bardziej emocjonalna. Dzięki czemu ten duet razem jest nie do przebicia.

Podsumowując, biorąc pod uwagę, że to już czternasty tom, to można powiedzieć, że nie jest aż tak źle i mógłby być tylko jeszcze lepszy.




Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu :  Czwarta Strona Kryminału   

niedziela, 31 października 2021

Poznaj ekscytującą historię miłosną - recenzja książki Miasto Mafii

 


Tytuł: Miasto Mafii

Autor: Kinga Litkowiec

Seria: Miasto Mafii, tom 1

Wydawnictwo: Muza




Emma Greene chcąc poukładać sobie życie na nowo, postanawia przenieść się do spokojnego miasteczka koło Nowego Jorku. Miejsce to okazuje się rządzone przez trójkę braci powiązanych z mafią. Pewnego wieczoru dziewczyna przez przypadek jest świadkiem ucieczki złodzieja, który jak się okazuje, ukradł pieniądze mafii i z nimi przepadł. Od tamtej pory los dziewczyny na stałe zostaje powiązany z budzącymi grozę braćmi. Dodatkowo zakochuje się w jednym z nich.


„Dla jej dobra powinienem kazać jej odejść. Zrobiłbym to, gdybym nie był pieprzonym egoistą. Zniszczę ją, choć wcale tego nie chcę”.

Muszę przyznać, że byłam zaskoczona Miastem Mafii. Czytając opis, obawiałam się, że na trafię na kolejną ckliwą historię miłosną wepchniętą w świat gangsterskich porachunków i rozlewu krwi. Tymczasem książka Kingi Litkowiec bardzo pozywanie mnie zaskoczyła, bo dostałam naprawdę świetną i dość nawet oryginalną historię, której fabuła ociera się o realia mafijne. Autorka bardzo dobrze i przemyślanie prowadzi wszystkie wątki, fabularne, które się pojawiają. Co dawało mi maksimum komfortu czytelniczego i mogłam do ostatniej strony czytać książkę z zapartym tchem. Co na ogół zachęca też po sięgnięcie po dalsze części z tej serii. Narzekać jedynie mogę na nieco mało dopracowane dialogi, które jak dla mnie mogłyby być odrobinę lepiej stworzone. Mały minus mogłabym też dać za charaktery bohaterów, zwłaszcza, za mało wyrazisty charakter głównej bohaterki. Mocno to konkuruje ze świetnie stworzoną postacią głównego bohater, u którego podczas fabuły widać najdrobniejszą zmianę w jego charakterystyce. Ale mimo to, ta książką zasługuje na wysoką i pozytywną ocenę, bo czytało mi się naprawdę dobrze i nie mogłam się doczekać kolejnej części.
Czy polecam? Jasne, że tak mimo swoich wad, książka jest lekka i wciągająca.



Za książkę dziękuje wydawnictwu MUZA

wtorek, 26 października 2021

Lekcja Hiszpańskiego 2 co było nie tak, że nie sięgnę po dalsze części - recenzja !



 Tytuł: Lekcja Hiszpańskiego 2

Autor: Aleksandra Pakuła

Wydawnictwo: Muza



Przeszłość i przyszłość Adrianny już dawno została naznaczona przez jej byłego męża Jakuba. Mężczyzna uprzykrza kobiecie życie jak może, miażdżąc bezlitośnie jej pewność siebie i plany na normalne życie bez niego. Kiedy kobieta usiłuje z nim walczyć, ten wymierza jej kolejny cios usiłując odebrać jej opiekę na ich małoletnią córeczką. Między czasie Adrianna przeżywa w dalszym ciągu płomienną relację z Maksem, swoim kolegą z pracy.

"Nigdy więcej nie chcę być okładką, pragnę zostać interesującą i wartościową treścią, której okładka jest tylko dopełnieniem, a nie jedynym elementem, na który można zwrócić uwagę."


Sięgając po drugą część „Lekcji hiszpańskiego” miałam nadzieję, że autorka zaserwuje mi nieco lepszy ciąg dalszy historii, którą zapoczątkowała w pierwszej części. Ale....nic takiego się nie stało. Bardzo szybko powróciły do mnie niezbyt dobre wrażenia z czytania poprzedniej części. To wrażenie pogłębił fakt, iż wątek, który w założeniu miał być wiodącym w książce, został bardzo szybko zakończony, bez jakiegokolwiek ciekawego rozwinięcia. Co mnie mocno rozczarowało, ponieważ liczyłam, że w końcu dostanę coś dobrego w tej książce, a moja nadzieja na to została szybko pogrzebana, tak szybko, jak skoczył się ten wątek. A szkoda! Bo wątek nieprzewidywalnego byłego męża, zaczął przemawiać do mnie, jednak autorka szybko to zmieniła, skupiając się na powrót na nieco przewidywalnej i mdłej relacji głównej bohaterki z kolegą z pracy. Potencjał pomysłu na tę część książki został moim zdaniem niewykorzystany.
Pomimo fabuły, która do mnie nie przemawiała, dużym plusem są znacznie lepsze niż w pierwszej części opisy i dialogi. W końcu doczekałam się pod tym względem ciekawych i bardziej szczegółowych opisów, które w drugiej części pozwalały mi się wczuć w klimat książki.
Czy książka mi się podobała? Muszę przyznać, że średnio. Nie wzbudziła we mnie, chęci sięgnięcia po dalsze części, jeśli takie będą.  


Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza

czwartek, 21 października 2021

Miłość w cieniu mafii - recenzja książki "Lupo"


 

Tytuł: Lupo

Tytuł oryginalny: Machiavellian

Autor: Bella Di Corte

Seria: Gangsterzy Nowego Jorku (tom 1)

Wydawnictwo: Muza


Vittorio Lupo Scarpone miał przed sobą świetlaną przyszłość w roli mafijnego bosa w Nowym Jorku, jednak jedna decyzja sprawiła, że stał się samotnym wilkiem. A jego misja sprowadziła się jedynie do ochrony dziewczyny, która nawet nie miała pojęcia o jego istnieniu. Grożące dziewczynie niebezpieczeństwo sprawiło, że ich losy miały połączyć się na zawsze przez jeden niewinny układ.

"Musiała być jakaś inna droga, łatwiejsza i spokojniejsza niż ta. Może dlatego śmierć jest taka trudna. Musimy zapłacić za grzechy, zanim zaznamy wiecznego ukojenia"

Lupo to pierwsza, część sagi o losach rodzin mafijnych z Nowego Jorku, którą bardzo dobrze mi czytało. Kiedy sięgałam po tę książkę, miałam lekkie obawy co do fabuły, ponieważ tematyka mafii w książkach jest już trochę oklepana przez autorów, zwłaszcza kiedy dodatkowo pojawia się w niej wątek miłosny. Mimo obaw zostałam mile zaskoczona.


Autorka ułożyła bardzo ciekawą i wciągającą fabułę, wplatając w nią bardzo sprawnie różne wątki. Sam wątek miłosny między głównymi bohaterami odrobinę mnie zawiódł, ponieważ liczyłam na głębszą i namiętną relację. Ponadto sama główna bohaterka momentami bywała dla mnie irytująca i zdecydowanie wolałam te momenty, kiedy były przedstawiane mafijne porachunki.


Mimo tego jednak książkę uważam za bardzo dobrą. Napisana lekkim językiem, z dużą ilością ciekawych, dość szczegółowych opisów i dobrych dialogów, to wszystko sprawiło, że pochłonęłam ją w ciągu jednej nocy.




Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza :)

czwartek, 26 sierpnia 2021

(Nie)udana lekcja hiszpańskiego czyli recenzja książki Lekcja hiszpańskiego.

 



Tytuł: Lekcja hiszpańskiego

Autor: Aleksandra Pakuła

Wydawnictwo: Muza



Adrianna miała wszystko, przystojnego męża, uroczą córeczkę i karierę. Jednak jej życie z pozoru sielankowe życie, zakończył się rozwodem i płaceniem alimentów, byłemu mężowi. Chcąc zadbać o lepszy byt dla siebie i swojej córeczki wyjeżdża do słonecznej Hiszpanii, gdzie otrzymuje prace w restauracji wujka.


Szczerze mówiąc, rozczarowałam się tą książką. Z początku zapowiadała się bardzo dobrze i ciekawie, jednak im dalej wczytywałam się w fabułę, tym bardziej przestawała mi się podobać. Czytając ją doskonale rozumiałam, że autorka starała się w swojej książce poruszyć temat znęcania się nad kobietami, jednak coś poszło wyraźnie nie tak albo zwyczajnie nie w tę stronę, w którą iść powinno. Pojawianie się w scenach znikąd byłego męża głównej bohaterki – oprawcy, który jedynie non stop powtarzał głównej bohaterce, że jest nikim, psuło akcję całej książki i odbierało mi chęci do dalszego czytania. Autorka mało umiejętnie wplotła w swoją opowieść wybrany przez siebie temat. A szkoda.

A co mi się podobało? To, że akcja głównie toczyła się w Hiszpanii. Hiszpański wątek przygód głównej bohaterki był moim zdaniem wręcz genialny i nie potrzebował podkręcania. W tym wątku widać, że autorka dysponowała świetnym pomysłem na romans, który wykorzystała i ciekawie rozwinęła.




Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza.

środa, 4 sierpnia 2021

Poznaj niezwykły świat pasożytów....- recenzja książki Co cię gryzie.




Tytuł: Co cię gryzie. Fascynujący świat pasożytów.
Autor: Carl Zimmer
Seria: Zrozum
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie



Pasożyt – organizm pochodzenia zwierzęcego, bądź roślinnego, który, aby przeżyć i zdobyć pokarm wykorzystuje inne żyjące organizmy. Brzmi dość niewinnie prawda? Jednak pasożyty to żadne przyjemne stworzenia, bo potrafią bardzo uprzykrzyć ,a nawet odebrać życie swojemu żywicielowi. Mimo tak złej opinii, są interesującymi organizmami Dzięki znakomitej serii popularnonaukowej Zrozum mogłam zgłębić tajemnice tych niemile widzianych gości.

Muszę przyznać, że czytając książkę „Co cię gryzie. Fascynujący świat pasożytów” byłam nią zafascynowana. Książka w znaczącym stopniu przybliża świat pasożytów, przedstawia jak one funkcjonują w naszym świecie i jaki wpływ mają na nasze codzienne życie. Lekkie ukłucie zawodu może budzić fakt, że autor książki skupia się jedynie na pasożytach, które znajdują się w organizmach zwierząt i tylko w minimalnym stopniu, przedstawia pasożyty, które upodobały sobie człowieka.
Mimo małych braków, książka bardzo mi się podobała.


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Poznańskiemu







wtorek, 20 lipca 2021

Odnaleźć swoje własne szczęście...- recenzja książki Zostań dla mnie .

 


Tytuł: Zostań dla mnie

Tytuł oryginalny: Stay for me 

Autor: Corinne Michaels

Wydawnictwo: Muza 



Po śmierci znienawidzonego ojca Jacob powraca do rodzinnego Sugarloaf, robiąc tym samym sobie przerwę od zgiełku Hollywood. Na co dzień oblegany przez fanki i ciekawskie media aktor nie potrafi odnaleźć się w rodzinnych stronach, wkrótce spotka Brennę Allen, młodą wdowę, która wraz z dwójką dzieci przeprowadza się do Sugarloaf rozpocząć nowe życie. Młoda kobieta mocno miesza w życiu aktora.


Muszę przyznać, że po tej historii spodziewałam się odrobinę więcej. Z początku zapowiadała się bardzo dobrze i ciekawie, jednak im dalej zagłębiam się w tę historię, tym bardziej wydawala się nudnawa. Autorka nie do końca wykorzystała potencjał pierwszych genialnie napisanych przez siebie rozdziałów i z dobrze zapowiadającego się romansu, ostatecznie przedstawiła dość mocno obyczajową historię. Mi w tej książce zabrakło dobrze zaplanowanej miłosnej intrygi, która dodalaby rumieńców całej książce, bym mogła cieszyć się jej całą treścią. 

Mimo tego złego, Zostań dla mnie to książka, która mi się podobała. Moją szczególną sympatię wzbudziły bohaterowie, które zostały stworzone od a do z i niczego im moim zdaniem nie brakowało. Po za tym bardzo lekko mi się ją czytało i nie było rzeczy, które by mnie w niej przytłaczały.


sobota, 19 czerwca 2021

Miłość większa niż tytuł - recenzja książki Anny Wolf Ring

 




Tytuł: Ring

Autor: Anna Wolf

Wydawnictwo: Muza



Carter Daring to zawodowy bokser, przed którym otwierają się drzwi do walki o tytuł mistrza świata w wadze półciężkiej. Wszystko zdaję się układać do czasu, gdy nie ratuje życia tajemniczej dziewczynie. Od tamtego momentu wszystko staje na głowie. Wkrótce też los postanawia po raz drugi na drodze Daringa postawić dziewczynę, której uratował życie i przyjdzie mu walczyć o coś więcej niż tytuł mistrza świata.


"Każda porażka uczyła pokory, ale i sprawiała, że człowiek był silniejszy, o ile potrafił z tego, co się wydarzyło, wynieść coś więcej."


Tak, wiem pisałam, że rzadko czytam romanse, ale ostatnio trafią mi się całkiem nieźle. Ring to wręcz romans pierwsza klasa! Fakt faktem nawet nie czułam, że to był romans, dla mnie to nawet bardziej kryminał, bo brak ckliwych scen miłosnych, czy sam wątek miłosny jest prowadzony w taki sposób, że wzbudzał moją ciekawość. Autorka naprawdę zadowoliła mój wybredny czytelniczy gust ciekawą , niebanalną historią, chociaż ta z pozoru z opisu tak brzmiała.  Byłam mega zaskoczona, że dostałam tak genialnie napisaną książkę, która mnie wręcz porwała i poświęciłam noc ,aby skorzystać całą czytać jednym tchem. Zwroty akcji, pierwsza klasa! Świetnie rozwinięte wszystkie wątki fabuły sprawią, że cała akcja książki trzyma się całości i teoretycznie brak słabych stron. Dobrze stworzeni bohaterowie, których nie da się nie lubić. Wszystkie postacie wzbudziły we mnie pozytywne emocje.

Może odrobinę brakowało mi bardziej rozwiniętych opisów akcji, ale to tylko w niektórych jej momentach. 

Czy polecam? Oczywiście! Ring jest lekką, budzącą napięcie książką, a dziw bierze, że jest romansem. Ponadto ta okładka! Uwielbiam tatuaże!




Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza


wtorek, 15 czerwca 2021

To nie mogło się tak skończyć! - recenzja Afektu Remigiusza Mroza

 



Tytuł: Afekt

Autor: Remigiusz Mróz

Seria: Joanna Chyłka, tom 13

Wydawnictwo: Czwarta Strona


Po zmianie kancelarii Joanna Chyłka i Kordian Oryński muszą przystosować się do nowego otoczenia. Chyłce przychodzi bronić brata jednego z najważniejszych polityków w Polsce, sprawa jest poważna ponieważ zostaje on posądzony o pedofilstwo. Dodatkowo życie prywatne wojowniczej prawniczki coraz bardziej się komplikuje.



Do czytania Afektu zabrałam się z wypiekami na twarzy, a skończyłam przewracając oczami. Może zacznę od tego, że ta książka moim zdaniem nie powinna się tak skończyć albo zakończyć o 63 strony wcześniej. I nie potrafię zrozumieć, czemu Mróz zniszczył, tak genialną książkę, serwując mi tak okropne zakończenie. Pomimo ukłucia rozczarowania zakończeniem, cała książka bardzo mi się podobała. Remigiusz Mróz perfekcyjnie poprowadził całą fabułę dostarczając sporej ilość napięcia. Dzięki temu udało mi się pochłonąć książkę w jedno popołudnie. 

Brakowało mi jedynie ciekawszych, barwniejszych i bardziej szczegółowych opisów, które z pewnością jeszcze bardziej podkreśliłyby klimat książki. 

Podsumowując Afekt to kolejna świetnie napisana książka przez Remigiusza Mroza. Z wielką niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnej części przygód duetu Chylki i Zordona.



Za książkę i poduszkę serdecznie dziękuję: Czwartej Stronie Kryminału


środa, 2 czerwca 2021

Naomi - romans mafijny, który mnie zachwycił!

 



Tytuł; Naomi

Autor: Kinga Litkowiec

Wydawnictwo: Muza


Naomi Lorez miała zginąć rąk płatnego zabójcy Mateo Terrona. Jednak ten postanowił oszczędzić dziewczynę, jednocześnie ściągając na siebie gniew swojego szefa. Cala sytuacja komplikuję się, gdy Mateo po raz drugi ratuje dziewczynie życie i musi uciekać z nią do Rosji.


Już na samym początku muszę przyznać, że nie znoszę romansów, bo zwykle są do granic przesłodzone i zazwyczaj napakowane tandetnymi scenami erotycznymi. Ale czytając opis Naomi poczułam się nawet zachęcona,do przeczytania tego romansu i...nie było, tak źle jak się spodziewałam. Ba! Muszę przyznać, że nawet książka przypadła mi do gustu. Przede wszystkim moją sympatię zdobyła główna bohaterka Naomi, nie była (jak zwykle to bywa w romansach) zapłakaną i ciamajdowatą dziewczyną, lecz babką z charakterem, która umiała mieć swoje zdanie i fajne teksty, których sama mogłabym używać. Drogi główny bohater Mateo, gangster, płatny zabójca o gołębim sercu, to kolejna świetnie stworzona postać, która była świetnie dopasowana do głównej bohaterki. Trochę moim zdaniem autorka mogła bardziej zaszaleć z fabułą, bo była ospała i zabrakło mi w niej jakichś wątków, które dodałyby nieco więcej pikanterii. Szwankowały także opisy, przez brak ciekawych szczegółów w nich, ucierpiał dla mnie klimat, jaki autorka starała się zabudować.


Podsumowując mimo swoich niedoskonałości, książka mi się podobała. Jak na romans była lekka i przyjemna, także zdołałam ja przeczytać w jeden wieczór. Jej głównym plusem, było też to, że nie jest przesycona scenami erotycznymi, czego na początku się strasznie bałam, że główni bohaterowie, będą niczym napalona para królików względem siebie. Także, książkę oceniam na mocną czwórkę z plusem.




Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza

poniedziałek, 31 maja 2021

Miasto z mgły.... ostatnia książka Carlosa Ruiza Zafóna - recenzja

 


Tytuł: Miasto z mgły

Tytuł oryginał: La Ciudad de Vapor

Autor: Carlos Ruiza Zafón

Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko

Wydawnictwo: Muza




Lubicie opowiadania? ja muszę przyznać, że nieszczególnie, bo mają zawsze za krótką fabułę. Jednak ostatnio trochę przełamałam swoją niechęć i sięgnęłam po Miasto z mgły autorstwa Carlosa Ruiza Zafóna. Książka zawiera jedenaście, nawet dość długich opowiadań, z których moim zdaniem autor mógł spokojnie stworzyć jedenaście dobrych książek!






Muszę przyznać, że autor bardzo mnie zaskoczył, bo mimo iż faktycznie to tylko są opowiadania, to zawarta w nich treść, jest tak dobrze rozwinięta, że każde z nich pozostawiało wrażenie, jak bym przed chwilą skończyła czytać dobrą książkę. Zafón nieskąpi szczegółowości opisom, przekazuje obraz najmniejszych detali w każdym opowiadaniu, co sprawia wrażenie, jakby przeczytało się kilka stron książki, a nie tylko jedną czy dwie. Świetnie stworzone postacie! Postacie to kolejny duży plus tych opowiadań, bo zostały stworzone na miarę dobrych postaci z książki. Są wyraźne, charakterystyczne, a dzięki prostym szczegółom, wydają się żyć. Jedynie klimat opowiadań z odrobinę zaburzył dobre wrażenie tej książki u mnie. Momentami był dla mnie zbyt ponury i trochę przytłaczał moje pozytywne uczucia do tej książki. Jednak cała książka, jest genialna i przyjemnie się czytało opowiadania, do których chętnie wrócę!





Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza

czwartek, 20 maja 2021

Wzmocnij swoją intuicję! - recenzja książkiIntuicja. wewnętrzny głos - dlaczego ma znacznie i jak go wykorzystać

 



Tytuł: Intuicja. Wewnętrzny głos - dlaczego ma znaczenie i jak go wykorzystać 

Autor: Ethan Kross

Wydawnictwo: Muza


Jak często zdarza się, że słuchacie swojej Intuicji? Albo wasz wewnętrzny głos doprowadza was do szału i psuje nastrój. Każdy człowiek ma wewnętrzny głos, który podpowiada nam co powinniśmy zrobić, jak powinniśmy się czuć w danej sytuacji, bądź po prostu często zwyczajnie prowadzimy monolog wewnętrzny, o tym co nas gnębi.



To właśnie ten "trajkot" sprawia, że mamy świadomość tego, że żyjemy i przez kogo i co jesteśmy otaczani. W książce Intuicja. autor przedstawia różne sytuacje, w których szczególnie słuchamy naszej Intuicji. Na przykładzie konkretnych przykładów podpowiada czytelnikom jak wykorzystać i uskuteczniać działanie Intuicji.

Muszę przyznać, że książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, spodziewam się, że zastanę w niej ciężki do zrozumienia język naukowy za tymczasem autor posługuje się prostym i bardzo lekkim językiem. Dzięki temu szybko się w nią wyciągnęłam. Rozdziały nie są długie, nawet nie które dość krótkie, autor wszystko jasno i rzetelnie opisuje, co  znaczenie poprawia komfort czytania. Zabrakło mi jedynie w książce jakiś schematów czy obrazków, które posłużyłyby do dokładniejszego wyjaśnia niektórych zagadnień. Autor posługuje się w książce wieloma przykładami z własnego doświadczenia badawczego o tym, jak budować pewność siebie czy jak poradzić sobie z wewnętrznymi problemami oprócz tego nawiązuje też do innych źródeł, dzięki którym można wiele się dowiedzieli.

"Intuicja. Wewnętrzny głos - dlaczego ma znaczenie i jak go wykorzystać" to z pewnością jedna z najlepszych książek, jakie czytałam o tematyce psychologicznej.




Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza

Magiczna moc rytuału

  Tytuł: Rytuały Autor: Dinitris Xyglatas Tłumaczenie: Nika Sztorc Seria: Zrozum Wydawnictwo: Poznańskie Rytuał — określone specyficzne zach...